Hard Rock

Nitrovolt

Nitrovolt to kepela grająca od 2004 roku energiczny rock’n’roll. Jak sami określają „High Energy Rock´N Roll”. Kapela pochodzi z Niemiec i na prawdę gra kawał czadowej muzy. Na razie nagrali jedną płytę ROCK N ROLL COMMANDO i są w trakcie nagrywania drugiej. Na pewno podejdzie fanom Zake i nie tylko. Nie ma co się chyba rozpisywać, trzeba posłuchać:

facebook: https://www.facebook.com/pages/NITROVOLT/116612798366171

http://www.youtube.com/watch?v=Zr032_ey5kg


Diamond Dogs

Diamond Dogs to kapela ze Szwecji. Sam kraj już dużo mówi – Szwecja = Zajebiste. Chłopaki nie są w sumie mało znani bo istnieją już od 1990 roku i na koncie mają już 14 albumów!

Przez ten okres przewijali się przez ten zespół różni muzycy, między innymi z takich kapel jak Hellacopters czy Ebba Grön. Co do muzyki to grają zróżnicowanego rock’n’rolla, że aż nóżka sama tupie. Przewija się między innymi sekcja dęta lub organki. Wszystko zagrane zgrabnie i stylowo. Jeśli nie znasz jeszcze tej kapeli to zachęcam do sprawdzenia.

Dyskografia:

Blue Eyes Shouldn’t be Cryin’
Honked
Good Time Girl
Need of Ammunition
Among the Nonbelievers
As Your Green Turns Brown
Shortplayer
Too Much is Always Better than Not Enough
That’s the Juice I’m On
Black River Road
Up the Rock
Cookin
Most Likely
Set Fire to It All

http://www.youtube.com/watch?v=L888_XyxLIU&feature=related


Red Hot Rebellion

Red Hot Rebellion to dobra petarda z USA. Grają bardzo dobrego brudnego rock’n’roll’a w dobrym stylu. Ostatnio wydali w sumie swój pierwszy długogrający album który jest pełnym sukcesem dla tej kapeli. Gitary brzmią świetnie i do tego napędza je brudny wokal z dobrze zagraną sekcją rytmiczną. Wszystko pozbawione jest plastikowego grania a koleś na gicie nieźle tnie solówy. Na prawdę polecam zapoznać się z tą kapelą.

https://www.facebook.com/RedHotRebellion


TURBOWOLF

Wiekszość kapel majacych w swej nazwie Turbo jest świetna, podobnie jest i  tym przypadku.

Turbowolf, to kwintet pochodzący z Bristolu, to co graja jest dosc ciezkie do jednoznacznego sklasyfikowania, a graja oni mix motorheadowego rock’n’roll, punk rocka, psychodelii i electro, dosc ciekawa kombinacja,ale wychodzi im to swietnie. Kawalki sa pokombinowane, nieszablonowe i momentami bardzo zaskakujace.

Poki co wydali jedna plyte , ale z wypiekami czekam na kolejne wydawnictwa!

Nie pozostaje nic, jak poczestowac was ich dzwiekami:
watch?v=kGuqqaPtKGA

watch?v=VGcUhhTA-xM


Gluecifer „Ridin’ the Tiger”

GLUECIFER – „Ridin’ the Tiger” (White Jazz Records, 1997)

Gluecifer to norwescy samozwańczy “królowie rocka”. Kapela, której nie powinno być potrzeby przedstawiania, ale znając polskie warunki… (szukałem w internecie jakiejkolwiek polskojęzycznej recenzji tego wydawnictwa I niestety nic…).

Do rzeczy… „Ridin’ the Tiger” to pierwszy album gości z Oslo, utrzymany w wysokowoltażowym rock’n’rollowym stylu. Od razu po włożeniu krążka do odtwarzacza zostajemy wbici w skórzany fotel („Leather Chair” – tytuł pierwszego kawałka) przez ścianę dźwięków, jakie wyciskają ze swoich instrumentów panowie z Gluecifera. Kolejny utwór rozpoczynający się wydawać by się mogło nieco lżej, po chwili przyspiesza jak pocisk z głowicą nuklearną wycelowany prosto w nasza głowę. Wreszcie przy trzecim „Bounced Checks” dostajemy pozornie chwile wytchnienia. Pozornie, bo pomimo zwolnienia tempa wyczuwalna jest ogromna energia płynąca z naszych głośników za sprawą niesamowitych partii gitarowych. Kolejne numery to czysty hard rock lat ‘80tych smierdzący punkiem, aż miło. Po prostu rock’n’roll!!!!

Albumem „Ridin’ the Tiger” Gluecifer przeforsował sobie drogę do pierwszego szeregu skandynawskich kapel rock’n’rollowych/hard rockowych i stoi w nim po dziś dzień, pomimo rozpadu zespołu w 2005r. Cała płyta jest mocno gitarowa i energetyczna, ale nie nudna. Co jakiś czas muzycy Gluecifera pozwalają nam opaść spod sufitu, by dać nam złapać oddech, tylko po to, aby znów wsadzić nas na grzbiet tygrysa… swoją drogą sam tytuł płyty „Ridin’ the Tiger” (ujeżdżając tygrysa) doskonale oddaje  emocje towarzyszące słuchaniu tego albumu.

www.myspace.com/gluecifer

by BadLuckLuke (badluckluke@wp.pl)


TURBO A.C.’s – 15.11.2011 Warszawa – 16.11.2011 Wrocław

CORE-PORATION & POLISH WRECKIN’ CREW

zapraszają na koncerty

THE TURBO A.C.’S

punk/rock/surf z Nowego Jorku
Myspace: http://www.myspace.com/theturboacs
Facebook: http://www.facebook.com/turboacs

15 listopada (wtorek) 2011 – Warszawa
Klub Radio Punkt Luxembourg, ul. Górczewska 67
Drzwi: 19.00 Start: 20.00
Link do wydarzenia: http://www.facebook.com/event.php?eid=197893290277591

supporty:

THE CUFFS
punk’n’roll, PL
Myspace: http://www.myspace.com/thecuffsrockon
Facebook: http://www.facebook.com/thecuffs

POISON HEART
rock’n’roll, PL
Myspace: http://www.myspace.com/poisonheartpl
Facebook: http://www.facebook.com/ph.rocknroll

16 listopada (środa) 2011 – Wrocław
Klub Madness, ul. Hubska 6
drzwi: 19.00, start: 20.00

supporty:

ROCKET MARY
garage / punk / rock, PL
Myspace: http://www.myspace.com/rocketmaryband
Facebook: http://www.facebook.com/rocketmary.punknroll

POISON HEART
rock’n’roll, PL
Myspace: http://www.myspace.com/poisonheartpl
Facebook: http://www.facebook.com/ph.rocknroll

Bilety: przedsprzedaż – 35 zł
– w sieci TICKETPRO (sklepy EMPIK, Media Markt, Saturn itd.),
dzień koncertu – 45 zł.

INFO:
www.myspace.com/coreporation
www.core-poration.pl


Furious People

Furious People jest to kapela zainspirowanymi takimi kapelami jak Gluecifer czy Danko Jones, czyli samo dobre. Kapela powstała w 2005 roku i pochodzą z hiszpanii. Chłopaki całkiem niedawno wydali album „Rock The Road” który całkowicie wyrwał mnie z butów! Można go przesłuchać w całości na myspace. Takie numery jak Impossible Is Nothing, Love Me Tonight czy So Sick od razu sprawiają, że nóżka sama tupie. So Sick przeszedł nawet do mojego Top 10 😉

Co tu dużo pisać, trzeba posłuchać dobrego grania chłopaków z Hiszpanii 😉

Myspace: http://www.myspace.com/furiouspeople

Facebook: http://www.facebook.com/pages/Furious-People/52762351463

Teledysk z poprzedniego albumu.


5.06. Rock’n’Roll D-Day #4 [Warszawa]

Hydrozagadka
ul. 11 Listopada 22
Warszawa

5.06. niedziela

Rock’n’Roll D-Day #4

koncert:
THE CUFFS
POISON HEART
WARSAW DOLLS

start 20.00
wst. 15 zł

Obrazek


THE CUFFS

The Cuffs powstał w styczniu 2005 roku w Morągu jako nowy rock’n’rollowy projekt zaprzyjaźnionych muzyków rodem z Warmii i Mazur, Kujaw i Mazowsza. Członkowie założyciele mieli za sobą różnorodne doświadczenia muzyczne zdobyte w czołowych kapelach polskich scen punk, hc i psycho-rockabilly takich jak Skarpeta, Robotix, Schizma, In Spite Of czy 666 Aniołów.
Pierwsze próby przeprowadzane w zasypanym typowo white-trashowym śniegiem pięknym mieście Morąg zaowocowały nagraniem materiału demo zatytułowanego „Sun City Rockers”.
W sierpniu 2005 The Cuffs nagrali swój debiutancki album. Kilka dni ciężkiej pracy i równie ciężkiej zabawy przyniosło zestaw 14 wybuchowych rockandrollowych numerów. Takiego połączenia rockandrollowej pasji i punkrockowej agresji, podrasowanych pełnym werwy wykonawstwem, ognistym brzmieniem i znakomitą angielszczyzną (a właściwie amerykanizną) wokalisty, jeszcze nie słyszano w Polsce. Muzyka klimatem nawiązująca do takich klasyków jak MOTORHEAD, RAMONES, MISFITS czy SOCIAL DISTORTION, przeznaczona dla tych, ktorych serca biją szybciej kiedy słyszą TURBONEGRO, ZEKE, THE BONES, TURBO A.C.’S…jak na polskie swojskie warunki absolutna nowość! Płyta zatytułowana „Rock On” została wydana na początku 2006 roku.
Po wydaniu płyty zespół oddał się temu co każdy prawdziwy rockandrollowiec lubi najbardziej, czyli…ostremu koncertowaniu w całym kraju i nie tylko.
Wzbogaceni o doświadczenia koncertowe pod koniec 2007 The Cuffs byli gotowi na nagranie drugiej płyty. Sesja miała miejsce w morąskich kazamatach i schronach z czasów 2 wojny światowej. Owoc tych wysiłków, płyta pt. „Songs of Demolition” ujrzała światło dzienne na początku roku 2008 nakładem nowej niezależnej wytwórni Burning Chords Records. W porównaniu z pierwszą płytą jest to materiał zdecydowanie bardziej osadzony w konkretnej stylistyce punk’n’rollowej. Płyta spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem zarówno wśród publiczności jak i krytyków, w których wyjątkowo zgodnej opinii The Cuffs dopracowali się na niej swego własnego, rozpoznawalnego brzmienia.
Rok 2008 to również szereg udanych kncertów, m.in. w ramach festiwalu GLOBALTICA w Gdyni (u boku nowojorskiego Turbo A.C.’s) czy też łódzkiego HARDFESTU (m.in. razem z Discipline z Holandii).
W lipcu 2009 ukazuje się EPKA THE CUFFS „CONSPIRACY” z 4 nowymi numerami.
13 LUTEGO 2010 roku nakładem bialostockiego Black Fox Rec. ukazała się składanka w hołdzie grupie Danzig . Jej tytuł to „THE DARK SIDE OF THE BLUES – A TRIBUTE TO DANZIG” a THE CUFFS zaprezentowało na niej swoją wersję „Mother”.
Jesienią 2010 ukazała się skladanka „TRIBUTE TO RAMONES” gdzie też można usłyszec THE CUFFS w coverze „I just wanna have something to do”. 29 października w warszawskiej Proximie The Cuffs supportował Marky Ramone Blitzkrieg czyli projekt ostatniego żyjącego członka legendarnych RAMONES.
Nowa płyta THE CUFFS pt „Blood,Rhythm & Booze” ukazała się w kwietniu 2011, a wydawcą jest Spook Records. Takiej dawki zmutowanego rock’n’rolla jeszcze w Polsce nie słyszano….

MS: http://www.myspace.com/thecuffsrockon
FB: http://www.facebook.com/thecuffs

POISON HEART

Poison Heart to młoda warszawska rockandrollowa formacja założona w 2010 roku przez członków byłego Unlucky Strike.
Do czasu znalezienia odpowiedniego wokalisty zespół działał w składzie:
Paweł (ex-Unlucky Strike), Marcin (ex-Unlucky Strike), Krzysiek (ex-Unlucky Strike).
W efekcie poszukiwania wokalisty do zespołu dołączył Jacek (obecny wokalista).
Ostatecznie skład opuścił Marcin a jego obowiązki przejął Piter (obecny basista Kolizji).
W tym komplecie muzycy zainspirowani takimi zespołami jak Motorhead, Gluecifer, The Hellacopters czy Peter Pan Speedrock tworzą energiczny rock’n’roll
z domieszką innych gatunków muzyki, którą można określić jako punk’n’roll z wyczuwalnym wpływem hard rocka i glamu.
Zespół wydał niedawno debiutancki utwór „The Mates” i przygotowuje się do wydania całego materiału.
Skład:
Jacek Barton (wokal)
Paweł Kozicki(gitara)
Piotr Pawlak (bas)
Krzysztof Kozicki (perkusja)

MS: http://www.myspace.com/poisonheartpl
FB: http://www.facebook.com/pages/Poison-Heart/111867032220811

WARSAW DOLLS
Warsaw Dolls powstało w 2009 roku jako poboczny projekt muzyków Unlucky Strike, który z czasem zaczął żyć własnym życiem po rozpadzie macierzystej formacji. Pierwsza odsłona zespołu zagrała 2 koncerty w składzie: Joey Dollz – bas, Paweł Kozicki – gitara solowa, Banan – gitara rytmiczna, Krzysiek Kozicki – perkusja, Stan – wokal. Debiut koncertowy obecnego składu Warsaw Dolls miał miejsce 7 sierpnia 2010 w klubie Swoboda w Ostrołęce k. Warki i pozostał do tej chwili niezmieniony. Z repertuaru pierwszego składu pozostawiliśmy 2 utwory. Od tego czasu zagraliśmy razem 9 koncertów, z czego jeden za granicą. Województwa.
Warsaw Dolls gra dziś w składzie:
Joey Dollz – bas,
Kurczak – gitara,
Nowyk – perkusja
Stan – wokal

MS: http://www.myspace.com/warsawdolls
FB: http://www.facebook.com/pages/Warsaw-Dolls/128116230588977

FB to wydarzenia: http://www.facebook.com/event.php?eid=208605375830544


The Cuffs – Blood, Rhythm & Booze

Po czterech latach od wydania „SONGS FOR DEMOLITION”, The Cuffs wydaje nowy album „Blood, Rhythm & Booze”.

Tak jak się spodziewałem, będzie to album który skopie dupę nie jednemu. Poziom grania zaprezentowany na albumie jest bardzo wysoki i różnorodny. W numerach mieszają się różne style, mamy trochę motywów rockabilly, trochę hard rocka, trochę country, oczywiście wszystko doprawione punk’n’rollem w najlepszym wydaniu. Chłopaki nie zapomnieli również o różnorodności instrumentów, w utworze „Soldier Of Fortune” pojawia się nawet banjo! To już całkiem potwierdza klasę muzyków. Jest kupa świetnych zagranych solówek na wysokim poziomie, jest relaks i pierdolnięcie. Czasami można wyczuć wpływy Turbonegro jak w numerze „Snake Kiss Romance”, pojawia się nawet cover Depeche Mode „Never Let Me Down Again” w punk’n’rollwym wydaniu. Słychać, że muzycy włożyli w to dużo pracy i efekt jest taki, że jest czym szpanować za granicą.

Na albumie jest 14 nowych utworów do tego 4 z EP’ki Conspiracy, żeby każdy mógł mieć hitowy numer „Hajs” na CD i jeden bonus. Ten bonus to cover „Mother”, po samym tytule nie muszę już chyba pisać czyj to utwór ale dla pewności napiszę, że jest to numer króla Danzig’a. Jeden z lepszych jakie słyszałem.

Ten album na pewno będzie wielką inspiracją dla naszej wąskiej sceny punk’n’rollowej. Chwała i pozdrowienia dla chłopaków z The Cuffs za kawał dobrej roboty!

Na skalę krajową dla tego albumu daję 10+/10 a skalę światową 7/10 (jeśli motrhead ma 10/10 to 7/10 to jest w chooj).


The Cuffs – Blood, Rhythm & Booze – Już jest!

tutaj link bezpośrednio do zamówienia: http://www.spookrecords.sklepna5.pl/towar/606/the-cuffs-blood-rhythm-booze.html

Album jest mistrzowski, numery są różne od siebie i chce się do nich wracać.
Pełny profesjonalizm !
Niedługo recka! jeszcze tylko 10000 przesłuchań 😉


Copyright © 1996-2010 Punk'N'Rollers. All rights reserved.
Jarrah theme by Templates Next | Powered by WordPress

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Serwis polecany przez: Polecane Strony, Najlepsze Witryny, Polecane Linki, Superkatalog oraz Open Site Directory.